28 grudnia 2008

Na psa urok



Zdjęcia zrobione podczas odwiedzin w Schonisku dla Bezdomnych Zwierząt w Zabrzu Biskupicach.
Przy okazji przekazałam zebrane od was rzeczy dla zwierzaków :)


Na zdjeciach Ania i Kasia z Borowej Wsi.



















Jeśli macie coś co chcielibyście oddać do schroniska piszcie: iwona158@wp.pl



9 komentarzy:

  1. Biedne pieski. Co tak właściwie można oddać dla schroniska jak nie tylko pieniądze?

    OdpowiedzUsuń
  2. Szkoda, że w mojej bliskiej okolicy nie ma żadnego schroniska. Może i kasy nie mam na pomoc, co do różnych rzeczy też różnie, ale może mogła bym się jako wolontariuszka do pomocy załapać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wolontariat to bardzo fajna i pożyteczna sprawa, ale często warunek jest jeden, ze musi być w mieście gdzie mieszkasz (no chyba, że masz dużo kasy). Ja nie jestem w stanie pracować za friko i dojeżdżać codziennie masę kilometrów.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie każdego stać wybulić 200, 300 jak nie nawet 400 zł miesięcznie na dojeżdżanie i karmić się samą satysfakcją pracy jako wolontariusz. Nie powiem bo bym chciała i gdybym miała warunki to bym się nie zastanawiał, ale ja ich nie mam. Schronisk nie jest strasznie dużo więc tylko ktoś z kasą może pozwolić sobie na dojeżdżanie gdzieś dalej. Przyznam, że taka perspektywa pracy w moim wypadku była by fajna zwłaszcza, że czeka mnie jeszcze jakieś 10 miesięcy siedzenia w domu. Lepiej nie rozmyślać nad tym za długo bo i tak szans nie mam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Od razu mówię, że pracować z ludźmi nie chcę i nie będę. Zwierzęta są lepsze, inne. Ja wolę zwierzęta niż ludzi. O ile się nie mylę to w odległości 30km nie ma. Jak w końcu uda mi się dostać na studia to i tak rodzice będą musieli mi wiele wyłożyć więc nie chcę ich chwilowo obciążać

    Jak by co wolę spędzać czas ze zwierzętami. One nie potrafią krzywdzić psychicznie i w razie problemów się nie odwracają i nie udają, że człowieka nie znają.

    OdpowiedzUsuń
  6. Później w takim razie napisze maila. Co do osób niepełnosprawnych widzę jeszcze jeden problem. Nie wiem jak musiał bym im pomóc.

    OdpowiedzUsuń
  7. Brzmi pięknie, ale jednak gdzieś zostaje ten uraz u mnie w środku do ludzi i tego jak mnie traktowali za bezinteresowna pomoc. Wiesz tu pewnie mogło by być inaczej, nie przeczę, ale jak sie ktoś sparzy raz to potem ciężko się przemóc.

    Wysyłam mail.a

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj Aktywna::*:*:*:*:....pewnie że chce fotencje:D:D:....a co do schroniska było cudownie...tylko żal mi tych zwierzaków:(....zajrzyj do mnie:D:D:

    OdpowiedzUsuń