7 lipca 2008

Śląsk w kolorze

Miejsce: Nikiszowiec (Katowice)
Piewsze zdjecia zostały zrobione w Galerii Szybu Wilson

Czas popełnienia zdjeć: 6.07.2008

Teksty: Bohumil Hrabal "Obsługiwałem angielskiego króla"




"(...) i na pewno byli pokorni bo tego nauczyło ich życie (...)"










"(...) mają w sobie tę zakonserwowaną muzykę (...)"


"(...) podwórze pełne muślinowych rozmów (...)"


"(...) musiał kiedyś być pod ziemią,
bo miał takie wspaniałe oczy (...)"



"(...) dla tych oczu każde niebo jest piękne."



"(...) człowiek jest niezniszczalny
zarówno duchowo, jak i fizycznie (...)"


35 komentarzy:

  1. Ładnej dziewczyny. Bardziej podobnej do siebie nie znalazłam. Ja się nie pokazuję w necie bo potem mnie nachodzi duł i wywalam wszystkie swoje zdjecia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nienawidzę oglądać siebie na zdjęciach. Nie uważam, że ładnie na nich wychodzę. Jestem po prostu niefotogeniczna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi to raczej ktoś do obrabiania zdjęć by się przydał tak jak w gazetach to robią.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pod warunkiem, że ktoś jest fotogeniczny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja staram się jak mogę unikać momentu kiedy chcą zrobić mi zdjęcie.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja znowu doznałam niesprawiedliwości. Godzinę siedziałam na jedna pracą i napisali mi, że ja skopiowałam.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie znam idioty, który by mi za takie coś zapłacił.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie piszę prac tylko można to podciągnąć pod grafikę komputerową. Uściślając na przykład baner na moim blogu.

    OdpowiedzUsuń
  9. Mi napisali, że pracę skopiowałam. Nie wiem skąd, ale widać skopiowałam. Chrzanie to.
    Na moim blogu teraz mam pierwszy obrazek we wpisie, którego nie przerabiałam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Sama to tylko na chwil.ę obecną to sobie baner zrobiłam.

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zależy. Jakoś nie zapowiada sie abym była tam gdzie to zdjęcie jest zrobione. Wszystko zależy jakie to zdjęcie, czego i skąd.
    Zresztą do zdjecia jest opis z boku.

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja też pokazuje swoje prace i swoją twórczość. Ja to po prostu robię wybiórczo. Lubię we wpisie tylko jedno zdjęcie. Po za tym nie mam ciekawych zdjęć na komputerze. Chyba coś na aparacie, ale....

    OdpowiedzUsuń
  13. Raczej i zazwyczaj moje.

    OdpowiedzUsuń
  14. Koniec tematu do rozmów. Chyba cza się położyć. Strasznie mnie bolą oczy.

    OdpowiedzUsuń
  15. Zabrzmiało jak by było w innym jeżyku.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiesz może jak przyspieszyć czas?

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja po długim czytaniu łażę i narzekam, że bolą mnie oczy i głowa.

    OdpowiedzUsuń
  18. Dla mnie książki i komputer są meczące ze względu na oczy a w zasadzie ich obciążenie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Mi szkoda kasy na kupowanie książki, którą przeczytam raz a przy dobrych wiatrach może jeszcze raz kiedyś. Za drogi wydatek. Teraz zwłaszcza nie mam nic a w zasadzie nie mogę wydawać. Każdy grosz niedługo będzie potrzebny. To też przez kasę nie wiem czy się spełni moje marzenie wakacyjne.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja tam czasem coś wypożyczam jak mam ochotę. Wystarcza mi. Antykwariat w "najbliższej" okolicy nie istnieje bo kiedyś szukałam już.
    Ja mam okazje jechać na koncert. Teraz tylko zależy czy będzie wstęp wolny czy trzeba bilet mieć.

    OdpowiedzUsuń
  21. Teraz dokładnie nie pamiętam. Jak na razie muszę się dowiedzieć czy za free. Za daleko mam aby jeszcze za bilet płacić i jeszcze za przynajmniej jedna osobę.

    OdpowiedzUsuń
  22. Przecież nie pójdę sama w miejsce, którego nie znam. Raz w życiu to miasto widziałam i to jeszcze na dodatek z samochodu w deszczowy dzień.

    OdpowiedzUsuń
  23. Nie mam nikogo znajomego kto mógł by sie wybrać tam ze mną i zna teren. Bilet za 30zł to ani ja nie kupię a ni osoba dorosła bo pewnie z taką pojadę tam, która nawet zespołu nie zna i pewnie takiej muzyki nie lubi. Jak "dobrze" pójdzie to jeszcze mój tata też tam ze mną będzie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja nie podje nigdzie sama skoro jestem tam pierwszy raz w życiu a jestem u osób, które znają teren i mają samochód i pewnie jeszcze bez problemu mogą tam ze mną jechać.
    Mam do tej miejscowości jakieś 180km czyli kupa kasy do wydania i jeszcze miała bym za bilet płacić. Niedoczekanie. Nie dam im zarobić na sobie. hehe...

    OdpowiedzUsuń
  25. Ja wiem, że nie mam o co się łudzić. Czasami trzeba odpuścić.
    Jak na dzień dzisiejszy to nie wiem czy będę miała kasę, ale chętnie bym sie wybrała. Od kilku lat próbuję jedna osobę na to namówić i nic.

    OdpowiedzUsuń
  26. W ostatnim mi o Woodstock chodziło czy jak to sie tam pisze. Chyba tam nie dojadę.

    OdpowiedzUsuń
  27. Ja w tym roku nie mam kasy. Nie wiem co w ogóle sie w najbliższym czasie wydarzy.

    OdpowiedzUsuń
  28. tczmzal.fotolog.pl9 lipca 2008 00:32

    dzięki za uznanie ;]
    dobra jest fota z zającem(?) w gruzie

    pozdr!

    OdpowiedzUsuń
  29. Jednej rzeczy można i to bez żadnych konsekwencji.

    OdpowiedzUsuń
  30. Ale to zawsze coś. Więc nie można powiedzieć, że w życiu nie możemy być niczego pewni.

    OdpowiedzUsuń
  31. I tu moim zdaniem pojawia się kolejny problem. Zależy w co wierzyć to od tego powinno zależeć ile weźmiemy z życia. A gdyby tak kiedy weźmiemy wszystko co zostało nam zaplanowane i umieramy. lepiej czasem trochę przystopować. Nie zawsze branie wszystkiego "do oporu" będzie dobrym rozwiązaniem. Nasze przeznaczenie zawsze ma jakiś "plan" na to nasze życie. Nic nie dzieje sie samo i przez przypadek.

    OdpowiedzUsuń